Serwis na sprzedaż!
Ponad 160 tys. dodanych wierszy i ponad 1 mln 137 tys. komentarzy. Ponad 14 tys. zarejestrowanych użytkowników oraz ponad 10 tys. postów na forum.
Oferty można składać na adres e-mail spojrzeniacom@o2.pl
Forum spojrzenia.com Strona Główna spojrzenia.com
Wiersze, wierszyki, poezja - forum dyskusyjne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Halina Poświatowska

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum spojrzenia.com Strona Główna -> Salonik
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kuba112



Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 50

PostWysłany: Nie Kwi 04, 2010 4:17 pm    Temat postu: Halina Poświatowska Odpowiedz z cytatem

Halina Poświatowska(1935 - 1967) jest jedną z najchętniej czytanych polskich poetek. Jej wysoko cenione przez krytykę wiersze skupiają się na tematach miłości i śmierci, przenikania się śmierci i życia.

Nie trzeba tej pani przedstawiać, wiem.
Ale zawsze warto przeczytać.




***


codziennie
sekuję moje ciało
wszystkie wnętrzności
wyjmuję i oglądam
oddzielnie układam
pragnienie
tęsknotę
ból

doskonale apolityczna
aspołeczna
siedzę w kucki
nad stołem mięsa
segreguję
jak rzeźnik w jatce
pragnienie
tęsknotę
ból



***


ślady
nie przywierają do płyt

mijam świat

wyprzedzam świat

obolałe ciało
niosę

kurzym okiem
patrzy śnieg

nie zostawiam śladów



***


One nas lubią, te samotne cmentarze, one, które są
z nami tak bardzo, że nieledwie tkwią w środku nas.
Paradoks odwracalny, bo może to my w nich tkwi-
my. Obrysowując palcem kontur własnego ciała
uwzględniamy pelargonię posadzoną nisko i klep-
sydrę zatkniętą u wezgłowia. Szept pochylonej
brzozy, splot jej chłonnych korzeni, soczystą zieleń
liści. I całując na dobranoc twoje czoło nad lewą
brwią myślę o niedużej kaplicy z drewnianym krzy-
żem w poprzek. Pachnie ziemia...



***


W zapachu konwalii goją się rany i otwierają się
szczeliny w ziemi ziejące próżnią bez dna. Ziemia
posiada określony kształt i masywność, ruch wokół
własnej osi i dostojniejszy - ten wokół słońca,
i jeszcze - ów bardziej skomplikowany wokół
najzłotszej z gwiazd galaktyki. Nad jeziorami Mlje-
tu wije się Mleczna Droga wąska i tak delikatna jak
gdyby była wymoszczona puchem ptasim. W jezio-
rach Mljetu czarnych, bez dna, kołyszą się gwiazdy.
W zapachu konwalii - otwierają się rany.



***


z takich nitek uplatane jest ciało
zachwyt i ból zachwyt i ból

widziałam go wyciosanego w drzewie
widziałam go w chmurze
widziałam w promieniu

i wszędzie pulsował moim tętnem
oddychał przezroczystą zjawą moich płuc

jestem kościołem
ach jestem niewątpliwie gotyckim kościołem
w tym smukłym krwiobiegu
w dreszczu

uniesiona nad sobą
spragnionymi ustami
piję przestrzeń



***


mój dom jest teraz pełen zasadzek
lepiej nie przychodź do mojego domu
są tam moje usta czerwone jak pamięć
i moje ręce - zwierzęta o sierści zwinnej
i moje oczy - latarnie na morzu
i krzyk moich oczu - bo czas pochmurny
i tuż przy drzwiach stoją moje nie obute stopy i żebrzą

i cały pokój jest chłodny od lęku
i ciemny od pragnienia



***


mam ciebie w roztańczonej krwi
w zębach
nitkami nerwów związanych w supeł
czuję - złotą namiętność twojego ciała
przeciągam po nim ręką
lekko
lekko
gnę się
zewsząd
z końca aż do początku
i znów
do końca
jestem
pośrodku ciebie
wspięta nad tobą
cała - w tobie



***


mam ręce stopy usta i całą tę resztę
balast który przez chwilę trzyma mnie w okolicy życia
poza tym jest nieskończoność
którą potrafię tylko nazwać

moje serce jest zwierzęciem krwiożerczym
jego głodny krzyk towarzyszy mi wszędzie
w każdym miejscu i w każdym śnie
ciepłym mięsem karmię moje serce

nieskończoność przepływa przeze mnie



***


pragnę cię
a to jest zmowa czujnych włókien
a to jest pląs
w ślepych zaułkach żył

na uwięzi
trzymam dziesięć otwartych
żeby mi nie wybiegły
naprzeciw twoich brwi

żebyś ich nie uniósł w zdziwieniu
nie pojął



koniugacja


ja minę
ty miniesz
on minie
mijamy
mijajmy
woda liście umyła olszynie

nad wodą
olszyna
czerwona
zamarzła moknie
mijam
mijasz
mija
a wszystko tak samotnie

minąłeś
minęłam
już nas nie ma
a ten szum wyżej
to wiatr
on tak będzie jeszcze wieczność wiał

nad nami
nad wodą
nad ziemią
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum spojrzenia.com Strona Główna -> Salonik Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group